dobrze.... bo wiesz..... napisal mi koszmarnie dlugiego mejla z ktorego wynikalo tylko, ze mnie kocha nad zycie i w ogole wszystko dla mnie zrobi.
a ja mu odpisalam jeszcze dluzszego ze mam to w dupie. osmieszalam go przez tekst dlugosci dobrego opowiadania, az napisal ze wygralam. i juz dzisiaj byl niemilly dla mnie. znowu go wysmialam.. eee... chyba rozpetalam 3 wojne sw.